Postępy!

22 marca, 2008

Dzisiaj naciągnąłem Bonjoure'a, by zabrał mnie na lotnisko pojeździć samochodem i podszkolić moje mało zaawansowane umiejętności jeździeckie. Z moich skromnych obserwacji wynika, że idzie mi coraz lepiej. Ruszanie zaczyna być płynne, redukcja również, ale może być to spowodowane zbyt komfortowym jak na naukę samochodem. Tak, czy inaczej jestem z dzisiejszego dnia zadowolony; jest trochę odskocznią od tego wczorajszego (afera matki zarzekającej się o całkowite odłączenie internetu, z powodu naszego zbyt długiego przesiadywania:)). Do tego mamy małe plany związane z nowym aparatem i wszystko się dobrze zapowiada.
Jakby tego było mało, mamy postanowienie wzięcia udziału w tej zabawie. W końcu każdy joggerowiec chciałby mieć w posiadaniu takie wypasione długopisy. Ależ będę szpanował w szkole :)

Pewne zmiany...

17 marca, 2008

Postanowiłem wprowadzić trochę zmian w swoim życiu. Zmienić kilka rzeczy o 180 stopni. Zajmie mi to odrobinkę czasu...
A tak z nowości: Wstępny projekt strony ukończony. Pozostaje pokazać go zleceniodawcom i poczekać na ich opinię.

Zeitgeist?

14 marca, 2008

Tutaj
I to by było właściwie na tyle.
Polecam jak cholera!

Dżob

13 marca, 2008

Myślę, że w weekend zabiorę się do roboty. Wszystko mam już praktycznie przygotowane a w głowie cały plan. Pozostaje znaleźć odrobinę wolnego czasu i wszystko skleić do kupy.
Dlatego najlepszym terminem będzie weekend.
Mam tylko problemy z koncepcją oraz wykonaniem loga. Tematyka to 'tektura falista', a strona musi być w miarę komercyjna, więc nie powinno być wielkiego problemu. Jakby ktoś wyszedł z propozycją pomocy, byłbym zobowiązany. :)

Kraina wieczności?

12 marca, 2008

Mlekiem oblana. Rozpływam się jak ciasteczko.

First job?

10 marca, 2008

Również na to wygląda. Bonjoure załatwił mi dzisiaj jakąś fuchę, którą zrobię jego klientom. Wszystko ma polegać tym, że zaprojektuję i wykonam stronę firmy produkującej tekturę falistą. Byłoby okej, gdyby nie fakt, że to pierwsza taka robota. Czuję lekką presję, ale jak znam życie podołam.
W końcu czego się nie robi za stówkę miesięcznie w zamian za jakieś proste zmiany na serwerze + kilka godzin miesięcznie spędzonych nad prostym kodem?
Nie jest to może praca w IBM'ie, ale jedna strona więcej w portfolio nie uciąży.

Wiosna is comming?

10 marca, 2008

Na to wygląda... Pierwszy ciepły dzień mamy własnie za sobą. Jakby nie patrzeć, nie był to jakiś super wielki szał - gołe klaty, bikini i te sprawy. Ale to przecież pierwszy krok ku lepszemu. Wiosna... ach, wiosna. Uwielbiam tą porę roku.

Siekiera?

09 marca, 2008

Czy ktokolwiek pamięta ten zespół?

Jak widać:
Rok założenia 1983
Rok rozwiązania 1988
Wczoraj wieczorem w moje ręce trafiła płytka z 2008 roku owego zespołu. Jak się okazuje, to tylko rimejk starej płytki.
Ich styl zmieniał się bardzo często i z punka przechodził w kilkanaście innych gatunków. Nowa odsłona z ciekawym i undergroundowym brzmieniem :)
Cała Siekiera...

Myślę, więc jestem?

08 marca, 2008

A co jak nie myślę?
Co jeśli zamknąłem się na wiedzę i przestałem ją normalnie przyswajać?
Czego się nie tknę, szybko tracę na to apetyt. A szkoda, bo czasami mam ochotę dowiedzieć się wielu tak ciekawych rzeczy.
A może to tylko lenistwo?

'Wykopalisko'

05 marca, 2008

Dorwałem się ostatnio do książki, którą kupiłem w podstawówce. Kiedyś nie wywarła na mnie takiego wrażenia jakie wywarła na mnie wczoraj.
Zadanie jest proste... Jesteś prywatnym detektywem, jednym z najlepszych. Ktoś bardzo wysoko postawiony w Scotland Yardzie wzywa Cię do siebie i powierza Ci rozwiązanie zagadki, czy tam zbrodni, która na pierwszy rzut oka wydaje się nie mieć motywu. Nazywają Cię T.M. - Twardy Mózg, as wśród detektywów, ostatnia deska ratunku dla policji i sił bezpieczeństwa. Musisz być twardy, zdeterminowany, a w szczególności musisz mieć stalowe nerwy, bez przerwy analizować i nigdy nie zachować się jak naiwniak.
Przyznam, że zagadkę rozwiązywałem wiele godzin, żeby dowiedzieć się, że nie postąpiłem jak trzeba i oblałem zadanie. Wszystko od nowa...
Książka składa się z 300 krótkich fragmentów, z których może powstać bardzo wiele wariantów tej samej historii z Czytelnikiem w roli głównej.
Przykład: będąc np. w punkcie 101, dowiedziawszy się kilku informacji, możesz zadecydować którą obstawić jako ważniejszą (punkt 303 lub 256) i się nią zająć.
Polecam :)