Dorwałem się ostatnio do książki, którą kupiłem w podstawówce. Kiedyś nie wywarła na mnie takiego wrażenia jakie wywarła na mnie wczoraj.
Zadanie jest proste... Jesteś prywatnym detektywem, jednym z najlepszych. Ktoś bardzo wysoko postawiony w Scotland Yardzie wzywa Cię do siebie i powierza Ci rozwiązanie zagadki, czy tam zbrodni, która na pierwszy rzut oka wydaje się nie mieć motywu. Nazywają Cię T.M. - Twardy Mózg, as wśród detektywów, ostatnia deska ratunku dla policji i sił bezpieczeństwa. Musisz być twardy, zdeterminowany, a w szczególności musisz mieć stalowe nerwy, bez przerwy analizować i nigdy nie zachować się jak naiwniak.
Przyznam, że zagadkę rozwiązywałem wiele godzin, żeby dowiedzieć się, że nie postąpiłem jak trzeba i oblałem zadanie. Wszystko od nowa...
Książka składa się z 300 krótkich fragmentów, z których może powstać bardzo wiele wariantów tej samej historii z Czytelnikiem w roli głównej.
Przykład: będąc np. w punkcie 101, dowiedziawszy się
kilku informacji, możesz zadecydować którą obstawić jako ważniejszą (punkt 303 lub 256) i się nią zająć.
Polecam